7/07/2018

Postcards from Italy

Dzisiaj mam dla Was zaległego posta z mojego pobytu we Włoszech. W końcu wybrałam najładniejsze zdjęcia z wyjazdu i mogę się nimi z Wami podzielić. To był mój pierwszy raz na lądzie i nie spodziewałam się, że ten kraj rozkocha mnie w sobie tak bardzo. Pierwszym przystankiem był Rzym. Spędziłyśmy tam cztery dni. W moim odczuciu, jedno z najbardziej zjawiskowych miejsc w Europie. Udało nam się zobaczyć praktycznie wszystkie najważniejsze atrakcje Wiecznego Miasta, łącznie z klimatyczną, alternatywną dzielnicą stolicy - Zatybrzem. Tam już atmosfera była zupełnie inna, a co najważniejsze, uciekłyśmy od tłumów turystów. Spokojne, malownicze miejsce z ogromną ilością dobrych restauracji i pubów. Polecam każdemu, kto podczas zwiedzania chce uciec od zgiełku wielkiego miasta, odpocząć, a co najważniejsze, dobrze i tanio zjeść :) 
 Z Rzymu wzięłyśmy pociąg do Neapolu. Wynajęłyśmy apartament w kamienicy wśród miejscowych, na jednej z wielu brudnych uliczek w centrum. Spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami na jego temat i pomimo sterty śmieci leżących na ulicach, smrodu i niebezpiecznych dzielnic do których lepiej się nie zapuszczać - dla mnie jest rewelacyjny. Miasto totalnych kontrastów, z jednej strony pełne świętych miejsc, bardzo wierzących ludzi, a z drugiej opanowane i kontrolowane przez  neapolitańską mafię. Oprócz tego, Neapol to świetna baza wypadowa do innych wartych zobaczenia miast/wysp w pobliżu. Nam udało się zorganizować dwie wycieczki, jedną na maluteńką wysepkę Procidę, a drugą na wybrzeże Włoch do Positano. Mam nadzieję, że zdjęcia chociaż trochę oddadzą urok tych miejsc. Chociaż trochę, bo chyba nic nie jest w stanie wyrazić tego, jak spektakularnie tam było. Miłego piątku! Jeśli potrzebujecie jakichś praktycznych informacji dotyczących transportu, noclegów, piszcie maila lub DM na Istagramie!
xoxo

(Restauracja "La Locanda del Postino", Procida)
 Pics by me & Monika Twórz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz