11/06/2012

Skirt.

  Zostałam dzisiaj w domu. Miałam czas na ogarnięcie nauki, kilka godzin spędziłam przy chemii, geografii i matematyce. Dzięki temu wieczór mam dla siebie. Zaczynam bać się o niektóre oceny. Na pewno idzie mi lepiej niż w poprzednim roku, ale nieszczęsna matematyka i chemia zawsze będą moją słabą stroną. Na szczęście mam przy sobie mojego najsłodszego Jacusia, który zawsze mi pomoże i mnie wesprze. Dzięki niemu uśmiech nigdy nie schodzi mi z twarzy. Muszę jakoś dotrwać do piątku, powalczyć z moim lenistwem, a potem w końcu upragniony weekend. W piątek szykuje się domówka, także weekend zapowiada się ciekawie. :) Korzystając prawdopodobnie z ostatnich dni ładnej pogody, skomponowałam outfit. Biała koszula, z czarnym kołnierzykiem, burgundowa spódniczka i burgundowe skarpeteczki dopasowane specjalnie do niej. Ramoneska i klasyczne czarne platformy. Mam nadzieję że na plus ;) Potrzebuję jakichś inspiracji, kolejne zakupy się zbliżają, a muszę je dokładnie przemyśleć, w końcu chcę być zadowolona :) Idę na moje wieczorne relaksowanie się, see you :)








jacket, shirt - Bershka, skirt - River Island, Socks - H&M, Shoes - New look



4 komentarze: